cyber-girl.net

kira prywatnie cyber-kid kira - praca komiks zdjęcia, galerie
cyber-girl.net

mężatka od 78 dni (29.02.2008)

mama za 128 dni (22.09.2008)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

bLog Kiry 2007:
12 :: 11 :: 10 :: 09 :: 08 :: 07
06 :: 05 :: 04 :: 03 :: 02 :: 01

 

bLog Kiry 2006:
12 :: 11 :: 10 :: 09 :: 08 :: 07
06 :: 05 :: 04 :: 03 :: 02 :: 01

 

internet 2007:
12 :: 11 :: 10 :: 09 :: 08 :: 07
06 :: 05 :: 04 :: 03 :: 02 :: 01

 

outernet 2007:
12 :: 11 :: 10 :: 09 :: 08 :: 07
06 :: 05 :: 04 :: 03 :: 02 :: 01

 







Uwaga, sonda: kto obstawia, że uda mi się w pn złapać gina? ;-)
Z cyklu: blog

Służby zdrowia nie lubię najwyraźniej ze wzajemnością. Rezultatem jest moje ganianie od poniedziałku i próby złapania swojego cholernego ginekologa.

W pn miałam umówioną wizytę kontrolną. Pana doktora nie było wcale. Informacji zero.
W środę pan doktor był, ale tylko patrzał jak spierniczyć. I spierniczył.
W czwartek pana doktora znów nie było. Wcale. Informacji brak.
Dzisiaj pan doktor był, ale znów uciekał. Nawet nie jechałam tylko zadzwoniłam.

Pytanie w sondzie - kto obstawia że:
a) w poniedziałek pana doktora nie będzie wcale
b) w poniedziałek pan doktor zwieje pacjentkom
c) w poniedziałek uda mi się dostać do pana doktora

Im więcej odpowiedzi, tym przyjemniejsze rozstrzygnięcie w poniedziałek :-)


16 05 2008 by Kira podsumowano (1) razy

Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce...
Z cyklu: blog

No bo nie chce mi się. Od jakiegoś już czasu nie chce mi się kompletnie nic. Znów najchętniej to bym spała i miała wszystko gdzieś. Zamówiłam sobie nawet taką pod temat książkę - Tak poskromisz swojego wewnętrznego lenia - ale to chyba nawet nie o to tym razem chodzi...

Ja się po prostu zwyczajnie nie nadaję do robienia rzeczy, których nie da się skończyć :/ Informatyk jestem, grafik, pismak - wszystkie powyższe zakładają: a) coś do wykonania, b) termin wykonania, c) ewentualne poprawki, d) zamknięcie zadania. I kropka.

Jak się ma termin i informację co trzeba wykonać, można sobie rozplanować pracę i spokojnie punkt po punkcie realizować. Nie potrafię planować czegoś, co nie ma ani końca, ani terminu, ani cholera w sumie niczego - zadania ciągłe są dla mnie totalnie niestrawne...

A ja mam niemal same ciągłe bezterminowe. Ba, dożywotnie pewnie jak znam życie, co już w ogóle mi się nie mieści w pale - pewnie, różne rzeczy można robić nawet bardzo długo, zwłaszcza jak fajne są, ale nawet te najfajniejsze w końcu się przejadają i ma się ich serdecznie dość.

Chyba nadchodzi wielkimi krokami moment, kiedy Kira powinna zabrać śpiwór i zmyć się gdzieś w dzicz jakąś. Nawet nie odpocząć - oderwać się na moment od tak zwanej rzeczywistości. Ta rzeczywistość, to ona przereklamowana jest jednak...


13 05 2008 by Kira podsumowano (2) razy

Wieści z wariatkowa, odcinek... a cholera wie.
Z cyklu: blog

Znów mi dziwaczeją układy z ex mojego męża. I tym razem dziwaczeją sensu stricte, bo drugi dzień próbuję rozgryźć o co poszło - i za ciężką cholerę nie idzie mi wyciągnięcie żadnego twórczego wniosku. Niniejszym się poddaję, chyba że wy coś wymyślicie...

Wpadła w niedzielę zabrać Młodą na trochę nad jezioro. W sumie nawet fajnie - w końcu zestaw dziecko + lato wymaga zdecydowanie odpowiedniej dawki wody i piasku nad tą wodą ;-) I niby wszystko fajnie, atmosfera ok, i tak dalej.


12 05 2008 by Kira Czytaj całość... podsumowano (0) razy

Jak podbić Link Popularity strony Majewskiego?
Z cyklu: internet

Kolejny newsletter - kolejna porcja ciekawostek. Zaczyna mi w nawyk wchodzić zaglądanie i sprawdzanie, co też interesującego tym razem CNEB wykombinował. A tematem dnia jest Link Popularity i sposoby jego podbijania by Czas Na E-Biznes...

Stworzyłem stronę prezentującą serwisy, które przedrukowały moje artykuły, aby uwypuklić jakość mojego czasopisma. Taki był podstawowy cel.

To jest bardzo cenna informacja, do której jeszcze wrócimy. Zwrócić należy tu uwagę zwłaszcza na pierwsze zdanie - oznacza mniej więcej tyle, że w serwisie CNEB istnieje linkownia do stron, na których znajdują się przedrukowane artykuły.

Co nam to mówi o skuteczności zwiększania Link Popularity?


12 05 2008 by Kira Czytaj całość... podsumowano (0) razy

I znów sponsorujemy...
Z cyklu: outernet

Długi szpitali wobec państwa zostaną umorzone. Na spłatę reszty państwo zaciągnie kredyt. [...] Długów szpitali jest ok. 10 mld zł. Z czego 40-50 proc. to należności wobec skarbu państwa (ZUS, PFRON itp.). One zostaną umorzone. Reszta to nieopłacone faktury za leki, prąd, sprzęt.

Moja lekarka rodzinna stwierdziła dzisiaj że nie mam zwidów, prawa ręka przestaje mi działać - w szpitalu przy okazji swoich eksperymentów uszkodzili mi najwyraźniej jeden z nerwów. W trybie pilnym mam lecieć do neurologa.

Zawsze byłam zdecydowaną zwolenniczką prywatnej służby zdrowia. Ma ona jedną zaletę: do konowałów nikt nie chodzi i wypadają z rynku, przez co przestają stanowić zagrożenie dla pacjenta. Opieka medyczna zaczyna mieć zdecydowanie wyższy poziom w momencie, kiedy niezadowolony pacjent może zabrać sobie swoje pieniądze i pójść w cholerę.

Udowadniać nie trzeba. Starczy przejść się do państwowej poradni specjalistycznej, a potem dla czystego porównania - do prywatnej. I wszystko robi się jasne jak słoneczko, choć dla przyzwyczajonych do NFZ-tu może to być szok kulturowy...

Orange wycofało się właśnie ze sponsoringu Ekstraklasy wyjaśniając, że spełnienie jej wymagań byłoby już niegospodarnością i działaniem na szkodę spółki. Za to zaś Zarząd może beknąć osobiście.
Ja bym proponowała, żeby na podobnej zasadzie wprowadzić prawo pozwalające wsadzić premiera i rząd za działanie na szkodę państwa. Od razu lżej by się budżetowi zrobiło.


12 05 2008 by Kira podsumowano (0) razy

"Jak NIE wybrać ZŁEJ domeny..." czyli słów kilka o plagiatach
Z cyklu: internet

W tej sytuacji zadziwia fakt, że w sieci roi się od złych nazw: wakacje.pl, wypoczynek.pl, telefon.pl, kwiaty.pl, prezenty.pl, hifi.pl, wino.pl, książki.pl. Wszystkie wymienione przykłady mają tą samą wadę, są to nazwy POSPOLITE (rodzajowe), są one określeniami dla pewnych klas przedmiotów. Szukając odniesienia do realnego świata można by je przyrównać do produktów bez nazwy (no name products).

Z dużym zainteresowaniem śledzę kolejne wskazówki e-biznesowe, jakie dostaję na swoją skrzynkę pocztową z CNEB-a.

Ta też jest cenna.
I mądra.
Nawet bardzo mądra - i piszę to bez złośliwości.

Bardzo mądra, ponieważ cały tekst został nie do końca żywcem, ale jednak niemalże w sposób dosłowny (plus parę odniesień do naszego rynku, zmieniony układ zdań, etc.) zerżnięty z książki "Triumf i klęska dotcomów", a autorem tych rad nie jest podpisany pod tekstem Grzegorz Łobiński (kimkolwiek by nie był), a faktyczny specjalista od marketingu internetowego - Al Ries.

Taka mi się nasuwa refleksja - książka wyszła już ładne parę lat temu. Internet rozwija się szybko, więc zdążyła się częściowo zdezaktualizować.
Czy faktycznie jesteśmy aż tak cholernie do tyłu, że rajcujemy się tekstami zerżniętymi z zachodnich książek sprzed kilku lat...?

QUIZ: Kto obstawia, że Łobiński będzie zaraz kolejnym polskim Guru E-Biznesu? ;)


09 05 2008 by Kira podsumowano (1) razy

Wakacje pod psem
Z cyklu: outernet

Dopiero startuje długi majowy weekend, a już najwyraźniej coniektórzy myślą o wakacjach. Wyrazem tego pożal się boże myślenia są sterty ogłoszeń "oddam psa w dobre ręce". No bo niby co z takim psem zrobić, jak człowiek chce się w kurorcie uwalić na plaży a wieczorem urżnąć?

No dobra, te psy akurat i tak mają względne szczęście - ich państwo są pozbawieni wyobraźni, ale zachowali resztki przyzwoitości. Psy trafią do być może tym razem normalnych ludzi, co powinno im wręcz na zdrowie wyjść. W dłuższym okresie czasu, bo na początku będą tęsknić - choć nie bardzo jest za kim.

Gorzej, że zaczyna się znów sezon na zostawianie psów w lesie, wyrzucanie z samochodów i tym podobne praktyki nieodpowiedzialnych kretynów, którzy z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu nie zostali utopieni zaraz po urodzeniu.

Uwaga, kretyni! Psa można oddać do schroniska! Nikt was nie spyta czemu i nie zapłacicie ani grosza - a jeśli was dorwą na wyrzuceniu psa z samochodu, kara wynosi do kilkuset PLN!

Prośba do normalnych: jak zobaczycie takiego debila, spiszcie proszę numery rejestracyjne albo cyknijcie zdjęcie. Z pełnym olaniem wszelkich "ustaw o ochronie..." wytapetuję nimi Internet - i zgłoszę na prokuraturę od ręki.

Jak co roku. Standard...

A jeśli psiakowi coś się stanie, spokojnie dzwońcie do Urzędów Miasta czy Gminy - przyślą służby weterynaryjne, Was nie będzie to kosztować ani grosza. OK?


30 04 2008 by Kira podsumowano (1) razy

<< Previous 1 2 3 4 5 6 7 Next >>

cyber-girl.net

Kontakt | Copyright © Kira | Najlepsze Blogi | | Powered by  MyPagerank.Net | sztuk online: 1